Nowy rok, zawsze zaprasza do refleksji, gdzie jestem, czego potrzebuję, co mnie wzmacnia, co mnie osłabia.
7 lat temu zaczęłam dzielić się uważnością z innymi, jako certyfikowana trenerka mindfulness to był ważny moment, zmiana, na którą się odważyłam dzięki własnej praktyce uważności i współczucia.
Co było moją motywacją do praktyki mindfulness?
Po wielu latach w korporacji, czułam, że tak dłużej nie mogę, że straciłam w tym wszystkim siebie. Wypalenie, załamanie. Wtedy zaczęłam szukać i trafiłam na mój pierwszy kurs redukcji stresu w oparciu o mindfulness.
Poczułam, że mogę inaczej, zwolnić, obserwować – to był malutki krok, który zamienił się w długą ścieżkę, która zaprowadziła mnie do tego miejsca, w którym teraz jestem.
Po drodze były szkolenia i kursy nauczycielskie w Mindfulness Association Polska, własne pogłębianie praktyki w trzech wymiarach mindfulness, compassion, insight. Regularne superwizje, odosobnienia, kurs superwizji i czas szkoleń dla przyszłych nauczycieli uważności.
A motywacja do bycia trenerką mindfulness?
Dziś gdy siadam, czuję ją tak samo mocno, moja własna praktyka i to głębokie poczucie, że bez wsparcia siebie nie mogę wspierać innych.
Zawsze powtarzam na początku kursu, czy spotkań indywidualnych, że dzielę się uważności, bo tu nie chodzi o naukę, ale towarzyszenie. A dzielić się można tylko tym co się ma samemu. Z własnej praktyki, z własnych doświadczeń, także tych trudnych.
Bez tego kurs uważności staje się po prostu kolejnym programem, który ma swoje ramy, ale nie ma ducha, motywacji, siły.
Te spotkania i towarzyszenie wzmacnia także mnie.
Dziękuje, że mogę Ci towarzyszyć jako trenerka mindfulness i za wszystkie opinie i te wprost wypowiadane podczas zakończenia kursu, jak i te w ankietach. Dziękuję, że tak licznie uczestniczycie w otwartej praktyce w niedzielę.
I za te słowa, które znajduje w ankietach
Dziękuję, a jeśli chcesz sprawdzić, czy chcesz abym i Tobie mogła towarzyszyć zapraszam Cię na bezpłatną konsultację
